Opowiada o życiu w znienawidzonym mieście i o swoich marzeniach, rodzinie i o Erin, jego najlepszej przyjaciółce i dziewczynie. Obydwoje grają w koszykówkę i wiążą z nią swoja przyszłość. W pewnym momencie trener prosi chłopaka o pomoc i to wywraca jego życie do góry nogami. Dotychczas najważniejsza dla niego koszykówka stała się nie ważna, a gwiazdy zastąpiły jej miejsce.
Zdobyła przyjaciela z którym nawzajem się wspierają i pomagają sobie.
Książka ukazuje kruchość ludzkiego życia, jego niepewność. Jest to książka mimo swej żartobliwości w/g bardzo poważna. Nie wątpię również w fakt, że nie każdemu może się spodobać ze względu na zawarte j niej problemy.
"- Materii nie da się zniszczyć, ani stworzyć - tłumaczy - To jedna z podstawowych zasad wszechświata. Ale są też siły witalne zamknięte tu, na Ziemi, w ludzkim ciele, które jest jak więzienie. Kiedy wy, Ziemianie, umieracie, wasze siły witalne zostają uwolnione i możecie w końcu podróżować przez galaktyki. To nie śmierć, to wyzwoleni."
Jest to mój ulubiony cytat z tej książki, w/g mnie wspaniale oddaje jej charakter. Szczerze zachęcam do czytania jej bo warto.
Może nie wiele tu moich przemyśleń ale jeżeli przeczytasz ją to zrozumiesz, że nie potrafię tego ująć inaczej niż już jest zapisane. Jest to naprawdę coś co powinno się znaleźć na każdej liście książek do przeczytania.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz